Pracownicy Banku Pekao SA zasługują na więcej - Dialog 2005





Przejdź do treści
Pracownicy Banku Pekao SA swoją pracą udowodnili, że zasługują na więcej
21.07.2012
Na stronie internetowej Banku Pekao SA można przeczytać ważne informacje dotyczące historii powstania Banku Pekao S.A. m.in.: "17 marca 1929 roku, kiedy to na podstawie decyzji Ministerstwa Skarbu został powołany Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna. A 29 października tegoż roku Sąd Okręgowy w Warszawie dokonał wpisu Banku Polska Kasa Opieki S.A. do rejestru handlowego. Akcjonariuszami spółki zostały trzy państwowe instytucje finansowe: Pocztowa Kasa Oszczędności, Bank Gospodarstwa Krajowego i Państwowy Bank Rolny". Bank obsługiwał wówczas w głównej mierze polskich emigrantów, posiadał swoje placówki we Francji Argentynie USA oraz w Tel Aviwie (państwo Izrael wówczas nie istniało). Po wojnie Bank kontynuował swoją działalność, również w Polsce, po 1971 r. rozpoczęto obsługę dewizową ludności, albowiem PRL zezwoliła swoim obywatelom na posiadanie walut i rachunków bankowych prowadzonych w obcej walucie.
Przygotowując Bank Pekao SA do prywatyzacji najpierw połączono grupę banków Pekao w jeden bank uniwersalny, dokonano połączenia operacyjnego i informatycznego wszystkich 700 placówek istniejących na terenie całego kraju. Scentralizowano zarządzanie ryzykiem, skarbiec oraz operacje rynku kapitałowego. W 1996 roku decyzją ówczesnego rządu została utworzona grupa bankowa Pekao SA z udziałem Banku Depozytowo-Kredytowego SA w Lublinie, Pomorskiego Banku Kredytowego SA w Szczecinie i Powszechnego Banku Gospodarczego SA w Łodzi. W 1997 r. nowym, wspólnym logo Grupy Pekao SA został żubr. Pierwsze w Polsce Biuro Maklerskie działało w ramach Grupy Pekao.
Tutaj należy przypomnieć, że Prezesem Banku Pekao SA od czerwca 1989 r. do sierpnia 1996 r. był Marian Kanton, który miał swój plan budowania niezależnej Grupy Pekao. Niestety, w sierpniu 1996 r. zginął w wypadku samochodowym koło Radomia (razem z Andrzejem Paczósem wicedyrektorem departamentu systemu bankowego Ministerstwa Finansów).
Marian Kanton, podobnie jak Andrzej Podsiadło i wielu innych "politycznych prezesów" banków w Polsce, pracowali za PRL–u w I Departamencie MSW, dzisiaj trudno ocenić tych ludzi, nigdy nie wiadomo kto z nich Franc Mauer, a kto Olo. Jednakże godzi się podkreślić, że pracownicy Banku Pekao SA, którzy pamiętają tamte lata dobrze oceniają prezesurę Mariana Kantona i często mówią, że gdyby żył, to inaczej potoczyłyby się losy Pekao.
Do zakupu akcji Banku Pekao Ministerstwo Skarbu Państwa (Minister Emil Wąsacz) dopuściło dwóch inwestorów zainteresowanych zakupami 52% akcji. Były to Citibank i konsorcjum UniCredito Italiano i Allianz. Lepszą ofertę złożyło konsorcjum UniCredito i ono oferując 4.24 mld. zł. przejęło kontrolny pakiet akcji, Allianz zakupił 2% akcji. Bank zadebiutował na GPW 30 czerwca 1998r., kurs akcji na debiucie wynosił 55 zł.
Pracownicy Banku Pekao SA otrzymali nieodpłatnie akcje pracownicze – 20,6 mln akcji. Większość sprzedawała je niezwłocznie, jak to było możliwe, tj po 21 czerwca 2000 r., aby wymienić na lodówkę, telewizor lub samochód. Nikt wtedy nie prowadził żadnej akcji informacyjnej dotyczącej uprawnień akcjonariuszy (pracownikom przeznaczono 14,14% kapitału akcyjnego). Czas utworzyć nowy akcjonariat pracowniczy i działać z pozycji pracownik-akcjonariusz, to da konkretne efekty.
W 2012 r. wystąpiłam na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Banku Pekao SA, zadałam konkretne pytania Prezesowi Zarządu Banku dotyczące min. sytuacji pracowniczej w Pekao SA. Zrobili 1,5-godzinną przerwę w obradach WZA i "ciężko" pracowali nad odpowiedziami. Po przerwie otrzymałam odpowiedź, że swoje stanowisko Zarząd Banku przekaże mi na piśmie. Wkrótce po Walnym odbyło się spotkanie związków zawodowych z Panem Prezesem, na którym wzburzonym głosem karcił mnie za wystąpienie związkowe. Nikt ze związkowców nie powiedział ani jednego słowa wsparcia, wręcz przeciwnie, lewa strona stołu wręcz krzyczała "to nie my Panie Prezesie, to nie związki, to było prywatne wystąpienie…". Pan Prezes z zadowoleniem potem patrzył na co niektórych związkowców. Ciężko mi na sercu, jak sobie to przypomnę. Jeżeli Państwo zrozumieją potrzebę utworzenia grupy akcjonariatu pracowniczego, możemy razem dużo osiągnąć. I ani Pan Prezes, ani związkowcy nie podważą naszego działania o ile będziemy stanowić pokaźna grupę.
Powyżej opisana w skrócie historia powstania Banku oraz przekształceń jakie pracownicy przeszli nie oddają w całości wszystkich ważniejszych wydarzeń tj. przejęć, reorganizacji. Nie opisujemy przejęcia 285 Oddziałów Banku BPH SA, bo to temat świeży i znany. Chcieliśmy jednak podkreślić, że na kształt dzisiejszego Banku Pekao SA pracowało tysiące ludzi oddając swój intelekt a nawet ciężką pracę fizyczną za niewielkie pieniądze.
Przykro nam, że tych długoletnich pracowników Bank pozbywa się lekką ręka. Za kuriozalne uznajemy przyznawanie dyplomów za długoletnią pracę bez żadnej gratyfikacji, takie traktowanie wieloletnich pracowników można uznać za upokarzające.
Biznes w Banku Pekao SA zrobili zasłużeni politycy min. – Jan Krzysztof Bielecki, Alicja Kornasiewicz, Członkowie Zarządu, włoska część kadry. Ich wszystkich inwestor docenił nie tylko wysokimi wynagrodzeniami podstawowymi, ale i opcjami menedżerskimi, programami motywacyjnymi za wykonanie celów, także długoterminowymi programami motywacyjnymi. Dla nich w szczególności ważne jest ROE (zwrot na średnim kapitale), dlatego nadmierne oszczędności powodują, że brakuje papieru do drukarek, trudno się doczekać na niezbędne remonty, nie ma gadżetów dla klientów, zlikwidowali nawet w Oddziałach wodę źródlaną Eden itp.
Następną grupą uprzywilejowanych są akcjonariusze. Licząc od 2001 r. do 2013 r. Bank Pekao wypłacił ponad 14.551.000.000 PLN (czternaście i pół miliarda) dywidendy!!!. Polskie prawo zezwala na wypłatę dywidendy do 75% wypracowanego zysku w danym roku.
W tych okolicznościach płace wielu pracowników na poziomie niewystarczającym do prowadzenia życia na godziwym poziomie uważamy za skandal. Także skandalem należy nazwać pogarszające się warunki pracy, mobbing korporacyjny, którego doświadczamy codziennie w pracy.
Szanowni Państwo, wystąpienia związkowców do Prezesa Zarządu, "gorzkie żale", które wylewamy na spotkaniach z Pracodawcą działają tak, jak groch rzucony o ścianę. Dużo czasu spędziliśmy na jałowych rozmowach z Pracodawcą. Teraz czas na konkretne działania, a nie chcemy nic więcej tylko tego, aby zasady spisane w Karcie Zasad stały się rzeczywistością w pracy, aby Pracownik stał się podmiotem i był właściwie doceniany za pracę. Chcielibyśmy się szczycić, że jesteśmy pracownikami Banku Pekao, czy to zbyt wiele?
Czekamy na Was, na Wasze opinie i wspólne działania. Trzeba podnieść głowy do góry, a dbać o swoje trzeba wtedy, jak jeszcze jest o co. Wtedy, jak się wszystko rozleci, to już nic nie pomoże.
Alicja Jędrych
Przewodnicząca "Dialog 2005"
Wróć do spisu treści