Zadłużenie USA i krajów UE - Dialog 2005





Przejdź do treści
Zadłużenie USA i krajów UE
19.09.2012
Dług publiczny Stanów Zjednoczonych przekroczył w 2011 roku 15 bln USD
Na dużą część zadłużenia USA "zapracowały" dwie ostatnie wojny prowadzone przez USA. Gazeta "Foreign Policy Journal" pisze wprost: wojny w Iraku i Afganistanie istotnie zwiększyły dług publiczny USA, kosztowały amerykańskiego podatnika 6 bilionów dolarów. Od tej kwoty kolejne pokolenia będą spłacały odsetki. Przypomnimy, że światowy kryzys rozpoczął się od upadku banku Lehman Brothers, za ich i podobną działalność innych banków płacą podatnicy.
Unia Europejska: dług publiczny wzrósł o 0,9% w strefie euro w pierwszym kwartale 2012 r.
Dług publiczny wzrósł z 87,3% do 88,2% PKB w okresie od końca 2011 r. do końca pierwszego kwartału 2012 r. Całkowity dług publiczny w strefie euro osiągnął 8328,5 mld euro na koniec pierwszego kwartału tego roku (7.973,4 mld euro w tym samym okresie w 2011 roku). Grecja wykazuje największy dług publiczny (132,4%), a następnie Włochy (123,3%), Portugalia (111,7%) PKB, Irlandia 108,5%, natomiast Grecja ma największy spadek zadłużenia w porównaniu do IV kwartału 2011 r. (-33 pkt.). W pierwszym kwartale 2011 roku francuski dług publiczny wynosił prawie 1,65 bilionów euro. Po pierwszych trzech miesiącach 2012 roku we Francji dług publiczny wynosił już 1.789,4 bilionów euro, czyli 89,2% PKB. Dług publiczny Niemiec, obejmujący zobowiązania finansowe rządu federalnego, rządów krajowych (landów) i jednostek komunalnych wynosił na koniec I kwartału br. 2.042 bln euro – poinformował na początku września br. Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) w Wiesbaden. Co ciekawe, poziom bezrobocia od zeszłego roku kształtuje się w Niemczech na poziomie 6,6% - 6,8% i jest najniższy od zjednoczenia Niemiec.
W najtrudniejszym położeniu nadal jest Grecja. Po nowej restrukturyzacji greckiego długu, ten kraj może osiągnąć deficyt budżetowy w wysokości 7% zamiast 5%, które były oczekiwane. Grecja nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań budżetowych i finansowych, "nowa restrukturyzacja zadłużenia będzie konieczna" - tak twierdzą greccy urzędnicy państwowi. Kontrolerzy z Komisji Europejskiej oraz z Europejskiego Banku Centralnego i MFW byli w Atenach w celu oceny realizacji warunków związanych z realizacją warunków pomocy przyznanej w wysokości do 130 mld euro na początku br. roku. "Grecja źle obniża deficyt", powiedział jeden z urzędników UE, dodając, że "analiza stabilności zadłużenia jest bardzo niepokojąca".
Dług publiczny Polski w 2012 r. wynosił będzie ponad 850 miliardów złotych, co stanowi około 55% naszego PKB.
Szacunkowa wielkość państwowego długu publicznego, po uwzględnieniu wahań kursu złotego, rośnie obecnie z 832,6 mld zł na koniec marca 2012 r. do 849,8 mld zł na koniec grudnia 2012 r., czyli o ponad 62,5 mln zł na dobę, 2,6 mln zł na godzinę i 723 zł na sekundę. Szacunki wykonano przy założeniu stałego kursu złotego z 20.06.2012 r. (4,25 zł/EUR). Dług publiczny na 1 mieszkańca urośnie z 22.392 zł na koniec marca 2012 r. do 22.860 zł na koniec grudnia 2012 roku. Jako liczbę mieszkańców Polski przyjęto opublikowaną przez GUS w wynikach spisu powszechnego liczbę ludności rezydującej (37,2 mln osób w 2011 roku). Według danych na koniec grudnia 2011 roku Polska ma do wykupu w 2012 r. dług o wartości 119,5 mld zł, tak poinformowało Ministerstwo Finansów. Na dług do wykupu w tym roku składają się bony skarbowe o wartości 12 mld zł, obligacje wyemitowane na rynku krajowym o wartości 90,7 mld zł oraz obligacje i kredyty na rynkach zagranicznych warte 16,8 mld zł. Mimo to, Rząd RP przekonywał do tej pory swoich obywateli, iż Polska jawi się jak ta zielona wyspa na środku wzburzonego oceanu. Dla każdego kraju ma znaczenie przyrost lub spadek PKB ale ważna jest jego wartość (USA 15 biliona USD, Włochy 2.246 bilionów USD, Polska 1.522,7 mld USD tj. 1,5 biliona, ale PLN), nade wszystko liczy się stan gospodarki – jej nowoczesność, innowacja, wartość eksportu. Jeżeli mówimy o PKB, to trzeba pokazać wartość przypadającą na jednego mieszkańca. KE przeprowadziła badania w 2011 r. na 37 krajach europejskich, Polska zajmuje 27 miejsce, daleko za tymi, którzy "cierpią" z powodu kryzysu.
Wróć do spisu treści