Przesłanie Pana Maxima Legrand – Prezydenta FECEC

Drodzy Koledzy i Koleżanki z Europy,

W obecnym czasie nadzwyczajnego kryzysu chciałbym przede wszystkim skierować myśli ku wszystkim tym, którzy cierpią z powodu koronawirusa, jako bezpośrednio zakażeni, lub też na skutek choroby któregoś z bliskich krewnych lub przyjaciół, czasami będącej przyczyną najgorszego. Szczególnie moje myśli biegną w stronę naszych włoskich i hiszpańskich kolegów doświadczonych już przez tę straszliwą falę, która może wkrótce uderzyć w inne kraje.

Z całego serca chciałbym również zwrócić uwagę na tych wszystkim, którzy od kilku tygodni walczą o ratowanie życia- mam tu na myśli pracowników służby zdrowia, pielęgniarki, lekarzy i wielu wolontariuszy. Myślę o tych, którzy umożliwiają zachowanie pewnej dozy normalności w naszym życiu, zapewniając nam żywność, realizując usługi transportowe, utrzymując porządek i bezpieczeństwo. Myślę też w szczególności o wszystkich pracownikach i zarządach banków w Europie oraz w krajach szczególnie dotkniętych tym wirusem, którzy pomagają powstrzymać chaos. Nasza branża i jej pracownicy są często nielubiani, wskazywani zarówno w czasach kryzysu, jak i w czasach prosperity. Chociaż nie są oni bohaterami (cytuję jednego z francuskich kolegów), to pomagają zapewnić wynagrodzenia dla dostawców, wypłatę świadczeń socjalnych, czy po prostu umożliwiają codzienne zakupy. Wyobraźmy sobie panikę, która wybuchłaby, gdyby tego wszystkiego zabrakło! Dziękuję tym, którzy działają, czasami nawet bez nieodzownych zabezpieczeń.

Pozwolę sobie również wspomnieć moich europejskich kolegów, przedstawicieli załóg, którzy od początku tego kryzysu stoją na posterunku, aby zapewniać wszystkim bezpieczeństwo, wyjaśniać nieporozumienia i reagować na falę pojawiających się obaw, czy to dotyczących zdrowia, zobowiązań administracyjnych, klientów czy finansów. Mogę tylko przypomnieć, jak ważna jest ich obecność, mająca na celu uspokajać, informować i pomagać odróżnić prawdziwe informacje od fałszywych, a także dlatego, że nawet w takim okresie, niestety, wciąż pojawiały się tu i ówdzie niewłaściwe, a nawet niegodziwe reakcje ze strony niektórych zarządów.

Znajdujemy się pod wieloma względami w wyjątkowej sytuacji, której niewielu z nas kiedykolwiek doświadczyło. Stanowi ona szok, który zmusza nas do zagłębienia się w siebie. Jest to moment intensywnej introspekcji, nie tylko indywidualnej, ale i zbiorowej, w którym zauważamy, jak bardzo wszelkie aspekty życia są ze sobą powiązane. Bez zdrowia, zaufania i bezpieczeństwa nic nie jest możliwe. To właśnie w takiej chwili kwestionujemy powiązania między gospodarką, konsumpcją, produkcją, płacami, silnym państwem i dobrze prosperującymi przedsiębiorstwami. Jest to okazja do zastanowienia się, czego tak naprawdę pragniemy, w jakim społeczeństwie chcemy żyć.

Czy tego chcemy, czy też nie, będzie jakieś „przed” i jakieś „po”. Oczywiste jest, że w końcu telepraca może zostać szybko zorganizowana, że posiada zarówno zalety, jak i wady oraz że musi zostać przede wszystkim odpowiednio wdrożona. Nikt nie pozostaje nieczuły na świeże i czyste powietrze, którym w końcu oddychamy w naszych dużych miastach w Europie. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej widzimy, jak ważna jest równowaga między życiem prywatnym i zawodowym, dostrzegamy zalety odpowiedniego podziału ról między mężczyznami i kobietami w codziennych zadaniach, w zarządzaniu czy edukacji.

Widzimy też, jak wiele Europa traci, dostrzegając jednocześnie to, co ma najlepszego i co może nam dać – solidarność, dzielenie się doświadczeniami, stwarzanie rozwiązań w zakresie zdrowia czy bezpieczeństwa finansowego. W czasie, gdy rozwiązania muszą być wprowadzane w życie, Unia Europejska nie jest jeszcze jednomyślna. EBC podjął wyjątkowe środki w celu wsparcia gospodarki i złagodzenia ograniczeń regulacyjnych dotyczących banków, ale decyzje w sprawie „korona-obligacji” lub budżetu na lata 2021-2027 nie zostaną szybko podjęte. Miejmy nadzieję, że nasi europejscy przywódcy nie przegapią okazji do rozważnego działania!

Po raz kolejny szczególnie dotknięty zostanie prawdopodobnie sektor bankowy. Byliśmy świadkami skutków kryzysu z 2008 roku – ten nowy kryzys prawdopodobnie przyniesie nam nową falę transformacji. Wkrótce z pewnością ponownie i bardziej intensywnie zajmiemy się takimi kwestiami, jak koszty ryzyka, liczba podmiotów na szczeblu europejskim, wzorce konsumpcji usług bankowych, sektory strategiczne (IT, cyberbezpieczeństwo, dane itp.), ograniczenia regulacyjne, plany utrzymania ciągłości działalności oraz, bardziej niż kiedykolwiek, powiązania między państwami i bankami oraz oczywiście ich wpływ społeczny.

Kiedy już wyciągniemy wnioski i ukształtujemy świat po pandemii, trzeba będzie bardziej niż kiedykolwiek unikać słuchania proroków czy dogmatyków, którzy zakrzykną: „ostrzegałem was” – tych pseudo-ekspertów, których już słychać na wielu kanałach informacyjnych. Wręcz przeciwnie, konieczne będzie dalsze odpowiedzialne, apolityczne, pragmatyczne i konstruktywne podejście, takie, jakie zawsze prezentowały europejskie bankowe związki zawodowe zrzeszone w FECEC. Nie nadszedł jednak jeszcze czas na podsumowania, ponieważ nawet jeśli w Lombardii widać światełko w tunelu i powoli pojawia się nadzieja, to walka jeszcze się nie skończyła. W tej chwili pilną kwestią jest nadal, a może bardziej niż kiedykolwiek, zdrowie nas wszystkich, czego i Wam życzę.

Z pozdrowieniami,

Maxime Legrand
Prezydent FECEC

Przewiń do góry