Z naszego podwórka – Pekao S.A.

Prawie przez dwa lata „przeciągaliśmy” Bank Pekao S.A. przez Państwową Inspekcję Pracy, były zalecenia pokontrolne i co? I niewiele się zmieniło. Uczestniczymy w spotkaniach z Pracodawcą, zgłaszamy różnego rodzaju problemy, spotykamy się z różnymi ludźmi od spraw ważnych, wyjaśniamy, prosimy, wnioskujemy i co? I niewiele z tego wynika. Pomagamy w sprawach indywidualnych, a te są niemal takie same w różnych miejscach, niektóre ciągną się miesiącami i końca nie widać. W Pekao tak, jak w sprawie Amber Gold, zawiedli prawie wszyscy, bo tak naprawdę niewielu osobom spośród decydentów zależy, aby kultura wewnętrzna była na poziomie.

Po spotkaniu z Prezesem Banku, Panem Luigi Lovaglio, odbytym w dniu 10 lipca 2012 r. zrozumieliśmy, jak daleko jesteśmy od siebie, Prezes bardziej martwi się o Unicredit niż o bank, którym zarządza. Polska jest jedynie do wypracowania dużych zysków, a dywidenda idzie do Włoch. Pekao strat Unicredit nie wypełni (strata w 2011 r. wynosiła 9 miliardów euro), podobnie jak nie udało się Niemcom postawić na nogi HVB, pomimo drenażu Banku BPH i wszystkich banków w Europy środkowo-wschodniej.

Płace, w opinii Prezesa, są bardzo dobre, nawet lepsze od rynku. Różnice w wynagrodzeniach na takich samych, bądź porównywalnych stanowiskach pracy nie stanowią żadnego problemu. Wrażenie z tego spotkania pozostało przykre.

Cztery związki zawodowe: Dialog 2005, ZZZ Banku Pekao SA, NSZZ Solidarność Region Mazowsze Organizacja Zakładowa Pracowników Banku Pekao SA oraz ZZ Pracowników Banku Pekao SA przystąpiły do porozumienia związkowego i zawiązały komitet protestacyjny. Poszedł już List otwarty do Prezesa, przygotowaliśmy też wspólne wystąpienie na temat zwolnień w Pekao, zgłosiliśmy sprawę zastraszania pracowników w Regionie południowo – wschodnim.

Przewiń do góry